piątek, 5 września 2014

Mazowieckie górki



Biegam bo Lubię, trenuje, bo mam cele…

Wczorajszy trening odbyłam na ścieżkach okalających miasto, w którym mieszkam. Trasa dość trudna, ze względu na ilość podbiegów. Jednak watro nią biegać przed ważnymi startami. Dzięki tej trasie (w sumie bez żadnego planu treningowego) swój debiut na połówce wybiegałam o niebo lepiej niż zakładałam.

Nigdy tej trasy nie pokonałam samotnie. Zawsze mam towarzystwo przyjaciół biegowych. Staramy się razem biegać, choć każdy z nas z pewnością ma inne cele. Lubię biegać w grupie. Kiedyś biegałam sama, teraz od dwóch lat zaprzyjaźniłam się z lokalnym klubem biegowym. Sama radość. Wsparcie. Fajni ludzie. Czas szybciej leci… może trochę lżej się biega…